300

Czyli słów kilka o bateriach (tym bardziej, że miano „batermistrza” zobowiązuje 😉 ). Temat ogniw jest bardzo rozległy – zważywszy na to, iż przypuszcza się, że historia elektrochemii może sięgać nawet III w. p.n.e. (ogniwa galwaniczne, stosowane przez starożytnych złotników)*.

Skupię się na bateriach zegarkowych, tzw.guzikowych. Bo nawet w tym, wydawałoby się tak wąskim temacie, ktoś zadbał o to, żeby nie było łatwo – istnieje co najmniej kilka różnych klasyfikacji i sposobów oznaczania baterii. Weźmy dla przykładu listę zamienników dla chyba najpopularniejszej baterii zegarkowej, czyli 626:

626, SR626W, SR626SW, SR66, LR626, LR66, G4, AG4, 376, 377, D377, 177, GP377, 606, 565, SB-BW, SB-AW, 280-72, 280-39.
http://www.hurt.com.pl/?p=bw_bat_siloxi
http://cellpacksolutions.co.uk/online-shop/batteries/watches/
O ile te pierwsze oznaczenia można rozszyfrować dość szybko i są logiczne – SR to skrót od „srebrowa”, LR od „litowa”, natomiast cyferki (626) oznaczają średnicę i grubość baterii – to nadal zdumieniem napawa mnie tzw.”rząd trzysta”.
Nijak nie widać w tym sensu, żadnej logiki – chyba że to wyższa matematyka, albo zagadka, kod?
A może trzeba po prostu poszczególne oznaczenia wkuć na pamięć? Po paru miesiącach spędzonych na stanowisku batermistrza chcąc nie chcąc pamięta się choćby te kilka najpopularniejszych rodzajów.

Naprawdę byłabym wdzięczna, gdyby ktoś mnie oświecił w tej materii, bo wpatrywanie się w pudełka z bateriami, nawet z książką szyfrów pod ręką nie przyniosło efektów – nadal nie widzę w tych liczbach sensu (zwłaszcza że spotkałam się też z tym, iż niektóre firmy zamieniają kolejność tych cyferek – np. 329 to to samo co 392. I o co w tym chodzi?).

Niby istnieją organizacje próbujące ustandaryzować te oznaczenia (jak IEC http://en.wikipedia.org/wiki/International_Electrotechnical_Commission czy ANSI http://pl.wikipedia.org/wiki/American_National_Standards_Institute), ale co z tego, skoro w zasadzie i tak każdy większy producent ma swoje oznaczenia?
Strzelam, że np. literki w oznaczeniu GP377 to po prostu skrót od nazwy firmy Gold Peak, D377 – to Duracell.
Ale skąd to 377?

W wielu kulturach i w różnych okresach historycznych pojawiają się rozmaite magiczne czy tajemnicze liczby, mającą swoją symbolikę – dla mnie póki co takimi właśnie liczbami są te z „rzędu trzysta”.
Ale obiecuję, że nie będę płakać ani żałować, jeśli ktoś mi wytłumaczy zasadę – znajdą się inne magiczne liczby ;).

*A. Czerwiński, "Akumulatory, baterie, ogniwa", Wydawnictwa Komunikacji i Łączności, Warszawa 2013, str.12.

Może Ci się również spodoba