Bul, bul, bul….

„Czy mają państwo wodoszczelne baterie?”

„-Czy ten zegarek jest wodoszczelny?
– Niestety nie.
– Jak to? Przecież jest na nim napisane ‚water resistant'”

Niestety tego typu pytania i dialogi to nie rzadkość. Nie wiem, z czego to wynika, ale odnoszę wrażenie, że dla większości ludzi wodoszczelność zegarka to pojęcie z zakresu pogranicza magii. A przecież odporność zegarka na wodę nie zależy od baterii, rodzaju mechanizmu czy paska. Najzwyczajniej w świecie, logicznie – chodzi o kopertę zegarka, elementy jego obudowy. Rodzaj dekla, szkła, koronki, przycisków.

Nie będę się wgłębiać w kwestie, które opisane i wyjaśnione są już na wielu stronach internetowych, choćby tu: http://manufakturaczasu.pl/klasy-wodoszczelnosci-zegarkow/ .
Istnieją nawet normy ISO (ISO 22810:2010, Horology – Water-resistant watches) mówiące o wodoszczelności zegarków, warto też sprawdzić tabelę producenta interesującego nas czasomierza.

Trochę bardziej interesująca jest historia i różne rozwiązania stosowane w zegarkach, aby uniewrażliwić je na działanie wody.
Na przykład w 1926 roku Rolex stworzył pierwszy zegarek z zakręcaną koronką. Inspiracja pochodziła z natury – podobno wzorowano się na muszli ostrygi.
W inną stronę poszła Omega – a mianowicie w 1932 roku do sprzedaży trafił model Marine, którego koperta została opatentowana w 1930 roku. A po co patent? Wystarczy przyglądnąc się zdjęciu.

Omega-Marine-vintage-ad

Rozwiązanie w postaci dodatkowej obudowy było chyba jednak niezbyt wygodne. Obecnie stosuje się różnego rodzaju uszczelki, zakręcane dekle, zakręcane koronki i przyciski, w specjalistycznych modelach także zawory helowe.

Tak, wydawałoby się, że wszystko to zrozumiałe i logiczne, prawda? Wszak praca z zegarkami to dziedzina ścisła, techniczna. A jednak przydałby się czasem kurs z jasnowidzenia czy wróżenia.

4131092598_13b1a4e4b9_o

A dlaczego?
Chyba nie było dnia w pracy, w którym nie padło skierowane do mnie pytanie:
„A czy mój zegarek jest teraz wodoszczelny?”
Jedyna prawdziwa odpowiedź to: „tak samo jak był przed wykonaną przeze mnie wymianą baterii”. Mogę stwierdzić, czy zegarek był zaprojektowany jako wodoszczelny, w jakim stanie ma uszczelkę przy deklu, ale czy w danym momencie jest odporny na wodę – do tego trzeba by wykonać test szczelności. Ale to dodatkowe i koszta, i czas.
Cóż, pozostaje kupno szklanej kuli albo picie „fusiastej” herbaty. Chociaż niektórzy mniej uprzejmi klienci potrafią wyzwolić we mnie chęci do reaktywowania jeszcze starszych tradycji wróżenia… Najlepiej z ich pomocą.

wątroba4_535553837451600

Może Ci się również spodoba