Batermistrz – kilka słów o mnie

P1090326

Życie toczy się od przypadku do przypadku (być może tak naprawdę te przypadki są przez kogoś zaplanowane, któż to wie ;) ), i tak się złożyło, że w pewnym momencie trafiłam do branży zegarkowo-batermistrzowskiej.

Trochę egoistyczne to podejście, ale wpisy tutaj mają służyć przede wszystkim… mnie. Motywować, zachęcać do dalszej pracy, przypominać o wpadkach i katastrofach, ale także o małych sukcesach. Pomagać wyżyć się po ciężkim dniu, wyśmiać piekielnych klientów, ale też zainspirować, skłonić do dalszych poszukiwań.
Jeśli kogoś przy okazji to zaciekawi – oczywiście tym lepiej :).

Wszystko to jest eksperymentem, czy przypadek może przerodzić się w pasję, i czy możliwe jest osiągnięcie przyzwoitego poziomu startując od zera – w branży w tej chwili w Polsce w zasadzie zapomnianej i traktowanej po macoszemu.
Trzymajcie kciuki!